Chelatowanie włosów - kiedy i jak je wykonać?

Są takie momenty w pielęgnacji włosów, kiedy najlepsza maska przestaje działać. Włosy stają się ciężkie, matowe, trudne do ułożenia. Niby zadbane, a jednak coś się nie zgadza. Często winna nie jest ani odżywka, ani stylizacja.
Są takie momenty w pielęgnacji włosów, kiedy najlepsza maska przestaje działać. Włosy stają się ciężkie, matowe, trudne do ułożenia. Niby zadbane, a jednak coś się nie zgadza. Często winna nie jest ani odżywka, ani stylizacja. Problemem bywa… woda. Twarda woda pozostawia na włosach mikroskopijny osad z minerałów – głównie wapnia i magnezu. Z czasem tworzą one niewidzialną warstwę, która blokuje działanie kosmetyków. Nawet najlepsze szampony do włosów i luksusowe maski przestają działać tak, jak powinny. Właśnie wtedy warto zastosować chelatowanie włosów – zabieg, który zyskuje na popularności nie tylko u włosomaniaczek.
Co to jest chelatowanie włosów?
Chelatowanie włosów to proces oczyszczania z nagromadzonych minerałów i metali ciężkich pochodzących głównie z twardej wody. W praktyce oznacza to usunięcie osadu, który z czasem osiada na łuskach włosa. Działa on jak cienka powłoka – utrudnia przenikanie składników aktywnych i sprawia, że włosy mogą wyglądać na przyklapnięte, szorstkie albo pozbawione blasku.
Kosmetyki chelatujące zawierają składniki wiążące jony metali, takie jak:
- EDTA
- kwas cytrynowy
- kwas askorbinowy
- niektóre kwasy owocowe
Ich zadaniem jest „złapanie” i usunięcie podczas mycia cząsteczek minerałów. W efekcie włosy odzyskują lekkość. Lepiej reagują na pielęgnację, a odżywki do włosów ponownie zaczynają działać tak, jak obiecuje producent. Co ciekawe – w wielu salonach fryzjerskich chelatowanie wykonuje się przed koloryzacją. Dzięki temu pigment może równomierniej wniknąć w strukturę włosa.
Jak zrobić chelatowanie włosów?
Wbrew pozorom nie jest to zabieg zarezerwowany wyłącznie dla profesjonalnych salonów. Najprostszą metodą jest użycie szamponu chelatującego. Zawiera on składniki, które rozpuszczają osad mineralny i delikatnie go usuwają. Proces wygląda bardzo prosto. Najpierw dokładnie moczymy włosy ciepłą wodą. Następnie aplikujemy szampon chelatujący i pozostawiamy go na włosach przez kilka minut – zwykle od trzech do pięciu. W tym czasie składniki aktywne mają szansę związać minerały i oczyścić powierzchnię włosa. Po spłukaniu warto zastosować intensywnie nawilżającą maskę. Chelatowanie otwiera bowiem drogę do pielęgnacji – włosy są bardziej „chłonne”, dlatego dobrze reagują na regenerujące formuły. To również moment, w którym pielęgnacja naprawcza zaczyna mieć sens. Jeśli włosy są przesuszone lub zmęczone sezonem grzewczym, dobrym krokiem jest pogłębienie rutyny pielęgnacyjnej – na przykład w artykule o tym, jak zadbać o zniszczone włosy po zimie.
Chelatowanie włosów – domowe sposoby
Nie każda pielęgnacja musi zaczynać się w drogerii. Istnieją również domowe metody chelatowania włosów, choć wymagają one nieco większej ostrożności.
Najczęściej stosowane są płukanki na bazie:
- kwasu cytrynowego
- soku z cytryny
- octu jabłkowego
Substancje te mają właściwości lekko chelatujące i pomagają rozpuścić mineralny osad. Przykładowa płukanka jest bardzo prosta: łyżeczkę kwasu cytrynowego rozpuszcza się w litrze letniej wody i polewa nią włosy po myciu. Efekt? Włosy stają się lżejsze i błyszczące. Trzeba jednak pamiętać o umiarze. Zbyt częste stosowanie kwaśnych płukanek może prowadzić do przesuszenia włosów, szczególnie jeśli są wysokoporowate lub po rozjaśnianiu. Dlatego większość trychologów rekomenduje wykonywanie chelatowania raz na 3–4 tygodnie.
Kiedy włosy potrzebują chelatowania?
Sygnały bywają subtelne. Włosy nagle przestają się układać. Kosmetyki, które działały od miesięcy, zaczynają zawodzić. Pasma wydają się ciężkie, matowe albo szorstkie mimo intensywnej pielęgnacji. Czasem winna jest zmiana miejsca zamieszkania – a dokładniej zmiana jakości wody. Jeśli włosy regularnie mają kontakt z twardą wodą, osad mineralny odkłada się niemal niezauważalnie. Dopiero po czasie zaczynamy widzieć jego skutki. Chelatowanie nie jest więc modą z TikToka, ale raczej istotnym etapem świadomej pielęgnacji włosów. A prawda jest taka, że wiele problemów haircare zaczyna się właśnie od tego, czego nie widać gołym okiem.
Zakończenie
Większość z nas skupia się na tym, co nakładamy na włosy. Maski. Oleje. Serum. Rzadziej zastanawiamy się nad tym, co na włosach zostaje po każdym myciu. Czasem najlepszą pielęgnacją nie jest dodanie kolejnego kosmetyku – ale zdjęcie z włosów warstwy, która nie powinna się tam znaleźć. Chelatowanie włosów to świadomy rytuał oczyszczenia, który pozwala włosom oddychać i w pełni korzystać z pielęgnacji. Czasem wystarczy jeden dobrze wykonany zabieg, by przywrócić pasmom lekkość, blask i sprężystość.
Źródła:
- https://gulfhealthscience.org/article/hard-water-hair-loss-science/
- https://jamanetwork.com/journals/jamadermatology/article-abstract/523991
- https://www.sciencedirect.com/science/article/abs/pii/S0891584918310050
- https://www.nbinno.com/article/other-organic-chemicals/science-behind-edta-cosmetics-jn